Inni o Nas

 

Poniżej zamieszczamy opinie osób korzystających z naszych usług. Między innymi: rodziców, dyrektorów szkół, nauczycieli i dzieciaków. Dziękujemy za zaufanie i czekamy na kolejne Wasze opinie.


Pani Małgosiu, chcieliśmy bardzo bardzo podziękować za opiekę nad Leonem.
Jest on, podobnie jak my, super zadowolony i bardzo dumny.
Mamy nadzieję, że równie chętnie co obecnie będzie się wybierać na
kolejne z Państwem wyjazdy.
Proszę nas informować o kolejnych planowanych imprezach :) 

linia.JPG



P
ani Malgosiu jeszcze raz dziekuję za wspaniały czas spędzony wspólnie, dzieciaki zachwycone, opowiadają wszsytkim znajomym jak tropili yeti jak jechali na saniach, najmniej mówią o nartach. Wyjazd zaliczamy do bardzo udanych na "6".

Proszę pozdrowić Panią Beatkę (szczególnie od Tereni) i Panią Bogusię.

z uśmiechem,

Sonia Kubala

PS na przyszły rok tez się piszemy na wspólny wyjazd plus mój chrzesniak 10 lat na zimowisko.

 

linia.JPG

 

Na zimowisku bardzo mi się podobało, było dużo atrakcji między innymi: kulig i baseny termalne.Takich wychowawców to można sobie tylko wymarzyć byli super! Jeśli by ktoś chciał jechać na obóz i nie wiedział który wybrać to gorąco polecam "ZWORNIK".

                                                                                                                 Kacper Kowaliński.

 

linia.JPG

 

Bardzo podobało mi się na zimowisku "yeti wraca..." świetnie spędziłem czas było bardzo fajnie i dziękuje wszystkim a zwłaszcza panu Adamowi i Przemkowi i pani Paulinie i Małgosi za wspólnie spędzony z nami czas mam nadzieje że za rok wszyscy razem się spotkamy!!! :)

                                                                                                                 Eryk Frankowski

 

linia.JPG

 

 

Na obozie narciarskim, "Zwornik'' było świetnie.
Wychowawcy byli mili, ale zarazem stanowczy.
Nie było łatwo, ale było milo.
Ja byłam i wiem.
Wszystkim to polecam.
Moją wychowawczynią była pani Paulina i bardzo się z tego cieszę.
Na stoku ''Hajduk'' i na ''Małym Cichym'' towarzyszył mi pan Adam.
Był surowy, ale spokojny.
Byłam w pokoju obok pani Bogusi i pani Beatki.
Bardzo je lubiłam.
Na basenie pilnował nas pan Przemek.
Jest miły, ale tylko wtedy gdy jesteśmy grzeczni.
Pani Małgosia zajmowała nas swoimi przemówieniami na stołówce.
To ona wszystkim dowodziła.
Z dziewczynami, Olką, Zuzą, Zośką, Julką, Natalką i mną, miałyśmy pokój numer 4.
Prawie nigdy się nie kłóciłyśmy.
Po tym jak opowiedziałam mojemu bratu jak było, on też chciał pojechać.
Więc polecam,
                                                              Karolina Bartoszuk.

 

linia.JPG

 

Bardzo dziękuję w imieniu swoim i dzieci za wspaniały wyjazd ;)

                                                            Karolina Stasińska

linia.JPG

 

Droga Pani Małgosiu,
Panie Jarku,


Ile to już razy byłam z Wami na wycieczce? Choć pytanie moje powinno raczej brzmieć: ile to już razy przywiozłam z Waszych wycieczek "moje dzieciaki" z bananem na ustach? Cztery:) Pierwsza - to wypad na mazury. Zwiedzania, co nie miara a wszystko tak ciekawe, że każdy z nas ma teraz pokaźną kolekcję zdjęć z Bęsi, (którą kierowca nazwał "gęsią"). Do tej pory wspominamy przebieranki w dawne stroje, przejazd autokarem LUX przez zarośla i piaski, czy rejs po jeziorze Śniardwy.Druga - wypad na Turbacz. To dopiero była wycieczka:) Na początek dzieciaki narzekały, że pozwoliliśmy zabrać tak mało rzeczy (a w drodze na Turbacz i tak narzekały na ciężkie plecaki:P ) za to potem... żal było wracać. Gra terenowa - najlepsza w życiu (przyznam, że nie dla mnie, bo to ja musiałam nosić głazy, na których Pani Małgosia wypisywała nominały - czasami nawet fałszywe). Wracaliśmy zmęczeni i uśmiechnięci :) A ja...Chwilę po przekroczeniu progu mojego mieszkania otrzymałam telefon od mamy jednej z uczestniczek: "Pani Dorotko, dziękujemy. Justynka nigdy nic nie opowiadała po wycieczkach a dzisiaj jej się buzia nie zamyka - jest taka zadowolona". Trzecia i czwarta - wycieczki analogiczne (jedna z moją klasą z gimnazjum i powtórka dla klasy z podstawówki). KULIG :) To dopiero była frajda :) Śnieg, słońce, sanie, konie i kiełbaski... czy można sobie wyobrazić lepszą zabawę? Dzieciaki z pomocą Pani Małgosi sobie wyobraziły... dla lepszego samopoczucia wrzuciły do śniegu mnie - wychowawczynię ( na szczęście miałam dobry humor).Tak, więc wyjazdy z Wami to sama przyjemność. 

 

Myślę, że jeszcze nie raz skorzystam z Państwa usług.

Pozdrawiam Dorota B.

 

 

linia.JPG

 

Witam Pani Małgosiu, Pani Julio, Panie Jarku!

 

Moja Aga jeździ na \"samodzielne\" wypady od 4 roku życia. Zaczęła jeszcze w

przedszkolu. Dziś jest w III klasie i trochę tych wyjazdów na swoim koncie już

ma. JEDNAK - nigdy dotąd, z żadnego wypadu nie wróciła do domu aż tak

ZACHWYCONA! Na pytanie, co się Jej najbardziej podobało, bez namysłu odpowiada -

\"wszystko\". Rzecz, która się nie podobała - brak.

 

W związku z powyższym, chcę ze swej strony, bardzo serdecznie pogratulować

organizacji wyjazdu do Murzasichle oraz najserdeczniej

P O D Z I Ę K O W A Ć  za dostarczenie mojej Córce tak wspaniałych doznań,

wrażeń, przeżyć i opieki. Dziękuję w imieniu własnym i Agi.

 

Pozdrawiam cieplutko i życzę dalszych sukcesów.

Katarzyna Floryańska

 

linia.JPG

 

 

Dziękuję za zimowisko, które mi się bardzo podobało. Było bardzo fajnie i miło.

 

pozdrawiam Magdalena Teneta

 


linia.JPG

 


Witam.
Pani Małgorzato,

D
ziękujemy bardzo za zorganizowanie czasu i zajęcie się naszą pociechą :)
Szymon wrócił zadowolony, no i nauczył się jeździć na nartach, co bardzo
ucieszyło jego ciocię, z którą już jest umówiony za dwa tygodnie na weekend :))

Jak tam z tymi wilkami podczas kuligu było to już nie wnikam, ale na pewno będzie
miał co kolegom w klasie opowiadać...

... jeszcze raz wielkie dzięki.
[...]
Prosiłbym też, jeśli to możliwe, o informowanie mnie mailem o kolejnych Waszych
wyprawach (czy to na narty, czy też gdzie indziej). Szymonowi się podobało, więc
chętnie by skorzystał jeszcze.


pozdrawiam
Przemek Ciosek

linia.JPG